wtorek, 28 marca 2017

Ziaja Sopot Spa płyn micelarny

Dziś na tapecie płyn micelarny Ziaja Sopot Spa.

Opis producenta:
Błękitny płyn micelarny z substancją tonizującą pochodzenia naturalnego do codziennej pielęgnacji cery po 30 roku życia. Specjalna receptura ogranicza ryzyko migracji składników do worka spojówkowego. 

DZIAŁANIE

  •  zapewnia łagodny demakijaż
  •  zapobiega wysuszeniu skóry
  • zmiękcza skórę oraz redukuje napięcie naskórka
  •  wpływa kojąco na podrażnienia


nie zawiera kompozycji zapachowych

Substancje aktywne:

  • alga Enteromorpha compressa
  • ekstrakt Laminaria digitata
  • ekstrakt Porphyra umbilicalis
  • hydro-retinol
  • prowitamina B5 (D-panthenol)


Produkt ten stosuje moja siostra z racji tego, że płyn dedykowany jest do cery 30+.
Dokładnie ją wypytałam o działanie i oto czego się dowiedziałam.
Siostra ma bardzo wrażliwą twarz, nie może jej myć żadnym mydłem. Używa więc płynu micelarnego. Ostatnio jej ulubieńcem została Ziaja. Płyn ten jest delikatny i nie wywołuje podrażnień. Bardzo dobrze zmywa makijaż i oczyszcza skórę.
Po zastosowaniu tego produktu mamy uczucie delikatnego chłodzenia oraz świeżości.

Płyn micelarny znajduje się w plastikowej, przezroczystej buteleczce, dzięki czemu możemy kontrolować zużycie. Butelka zamykana jest na klik, który bardzo łatwo się obsługuje.

Podsumowując: moja siostra gorąco poleca Płyn micelarny Ziaja Sopot Spa :)



Dla zainteresowanych skład:
Aqua, 
Sodiumcocoamphoacetate, 
PEG-8,
Glycerin, 
Propylene Glycol, 
Sorbitol,
Algae Extract, 
Panthenol,
Porphyra Umbilicalisextract,
Enteromorpha CompressaExtract,
Laminaria Digitata Extract, 
Butylene Glycol,
Sodium Benzoate,
ci 42090 (fd & c blue no. 1), 
Citric Acid


Pojemność 200 ml
Cena ok 10 zł

Znacie ? Jakich płynów Wy używacie ?

poniedziałek, 20 marca 2017

Gliss Kur Ultimate Repair Odżywka do włosów bardzo zniszczonych

Moje włosy do najzdrowszych niestety nie należą. Sięgnęłam zatem po odżywkę Gliss Kur Ultimate Repair. Czy sprawdziła się na moich włosach ? Sprawdźmy...


Co mówi sam producent:
Ułatwione rozczesywanie i regeneracja mocnych zniszczeń.
Większa odporność bardzo zniszczonych i suchych włosów: ODŻYWKA ULTIMATE REPAIR regeneruje bardzo zniszczone włosy oraz ułatwia ich rozczesywanie.

Specjalna formuła z trzykrotnie skoncentrowanym kompleksem płynnej keratyny, precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz odbudowuje ich strukturę. Wypełnia pęknięcia i redukuje łamliwość włosów aż do 95%.

Sposób użycia
Wmasować delikatnie w mokre włosy po każdym myciu.

Dokładnie spłukać!

Odżywka ma kremową konsystencję, nie spływa z włosów. Dobrze się ją nakłada na czuprynkę. Poprawia stan ogólny włosów oraz ułatwia rozczesywanie. 
Włosy są wygładzone, zadbane . Sprawia, że włosy wyglądają na zdrowe i mocne, są lśniące i sypkie.

Odżywka jest bardzo wydajna i pięknie pachnie.

Jeżeli chodzi o opakowanie, to jest to  duża, poręczna tuba, zamykana na klik


Cena jest również dużym plusem - ok 10 zł za 200 ml.

Jedynym minusem tej odżywki jest dość duża ilość silikonów w składzie.


A Wy jakich odżywek używacie do swoich włosów ? 
Co polecacie ?

wtorek, 14 marca 2017

Tusz do rzęs Wibo

Dziś o moim kolejnym " rzęsowym" ulubieńcu :)

Wibo, Extreme Lashes Volume Mascara (Pogrubiający tusz do rzęs)

Słówko od producenta:

Maskara pogrubiająca i wydłużająca rzęsy:

-ekspresowe pogrubienie i wydłużenie rzęs,
-idealnie stylizuje rzęsy nie sklejając ich,
-super trwałość przez cały dzień.

Jeśli szukasz długotrwałego efektu wydłużonych i pogrubionych rzęs, bez efektu rozmazywania, to znajdziesz wszystkie te cechy w maskarze Extreme Lashes. Produkt posiada szczoteczkę z tworzywa sztucznego, z odpowiednio dobranym włosiem i kształtem, co zapewnia równomierne rozdzielenie tuszu na rzęsach.

Tusz spełnia oczekiwania. Pogrubia i ładnie wydłuża rzęsy.  Nie są one posklejane. Oko jest pięknie podkreślone. 
Nie osypuje się, więc pomalowane tuszem rzęsy, wytrzymują do samego wieczora.

Szczoteczka tradycyjna  z bardzo gęstymi włoskami o kształcie dopasowującym się do oka.


Maskara zamknięta jest w plastikowym opakowaniu o intensywnym różowym kolorze. Kiedy je zamykamy,słyszymy charakterystyczny klik -  wtedy mamy pewność, że tusz  jest dobrze dokręcony i tak szybko nie wyschnie.

Cena ok 10 zł
Pojemność 8 ml

Znacie ? Używacie ?

piątek, 10 marca 2017

#Zakochaniwsmaku - projekt TRND i Smakija

Kochani jak sami widzicie po tytule, dzięki TRND mam tą przyjemność testowania kaszek Smakija. 





Kaszki te dostępne są w 8 smakach, więc każdy na pewno znajdzie coś dla siebie :)


- śmietankowa
- sosem z owoców leśnych
- z cynamonem
- z sosem z wiśni
- z sosem z truskawek
- z czekoladą
- z sosem jabłkowo - cynamonowym
- z sosem z malin

Niestety w moim mieście znalazłam tylko 4 warianty smakowe ( pewnie jak będzie już po akcji testowania, to dostarczą do sklepów inne smaki ), ale nie ma się co przejmować. 

Zakupiłam 20 opakowań a część rozdałam rodzinie i znajomym. W ten sposób rozpoczęło się u nas wielkie testowanie kaszek Smakija.


Kaszki bardzo nam zasmakowały. Moim faworytem jest kaszka z sosem wiśniowym, zaś moja siostra zasmakowała w truskawce. Wiadomo każdy ma inny gust i co innego nam smakuje :)

Największym smakoszem został oczywiście mój synek. Bardzo często zaglądał do lodówki :)



Podsumowując, ja razem z moją rodzinką polecamy Wam kaszki Smakija. Są pyszne, pożywne, idealne na przekąskę.



Znacie te kaszki ? Jaki jest Wasz ulubiony smak ?

wtorek, 7 marca 2017

Lumpeksowy luty

Wiosna za oknami nieśmiało się rozwija. Nie mogło więc jej zabraknąć w mojej szafie :)
Oto moje wiosenne lumpeksowe zdobycze :)

Bluzeczka 3 zł

Bluzeczka 2 zł

Różowe Rurki 10 zł

Żółte Rurki 10 zł

Spodnie dresowe 8 zł

Legginsy 5 zł
Jak widzicie jestem już prawie przygotowana na wiosnę :)

Pozdrawiam
Sandi :)

piątek, 3 marca 2017

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - luty

Luty był dla mnie łaskawszym miesiącem niż styczeń jeżeli chodzi o czas na czytanie. Mam jednak nadzieję, że ta tendencja będzie nadal rosła :)
 Oto mój stosik:








Ilość przeczytanych stron: 1326
Średnia ilość przeczytanych stron dziennie: 47 
Wysokość stosu: 11,2 cm


Tak wyglądał styczeń: TU

Nie mam ustalonej listy książek do przeczytania, więc jeśli macie jakieś ciekawe propozycje to proszę o pozostawienie ich w komentarzach. Będę bardzo wdzięczna :)

sobota, 25 lutego 2017

Żel pod prysznic Luksja Lush Dragon Fruit


Dziś kilka słów o jednym z moich ulubionych zeli pod prysznic.

Kilka słów od producenta:

Żel pod prysznic Luksja Lush Dragon Fruit to połączenie pielęgnacyjnego mleczka ryżowego z soczystym zapachem dragon fruit tajemniczego owocu Ameryki Południowej. Poczuj jak skóra zostaje nawilżona i staje się jedwabiście gładka już w momencie mycia. Właściwości nawilżające produkty zostały potwierdzone w badaniach laboratoryjnych.
Czym jest ten tajemniczy Dragon Friut ? 



To nic innego jak pitaja - owoc wielu gatunków kaktusa. Pochodzi z Meksyku i Ameryki Środkowej, ale obecnie jest też uprawiany w wielu krajach Azji Południowo-Wschodniej takich jak Wietnam, Filipiny, Malezja, ale także na Tajwanie, Okinawie, Izraelu i w południowych Chinach. Pitaja kwitnie tylko w nocy. Kwiaty gatunków wytwarzających owoce pitai są duże, białe i pachnące, charakterystyczne dla danego kaktusa – są też z tego powodu nazywane królową nocy lub księżycowym kwiatem.

Kremowa konsystencja, przyjemnie rozprowadza się na ciele, nie spływa z dłoni. Bardzo dobrze się pieni i łatwo spłukuje. Nie pozostawia lepkiej warstwy.


Żel posiada fantastyczny zapach. Słodki, ale nie przesłodzony. Mi osobiście bardzo przypadł do gustu. 


Żel bardzo dobrze spełnia swoją rolę. Świetnie myje, nie przesusza skóry ani jej nie podrażnia i zostawia przyjemny zapach na ciele.



Opakowanie to wygodna, plastikowa butelka w ładnym różowym kolorze. Grafika nie przesadzona. Zamykana na klips, który łatwo się otwiera, nie zacina i nie pęka, dzięki czemu butelkę możemy postawić do góry dnem, a produkt pozostanie wewnątrz :) 





Cena ok 8 zł za 500 ml.

Znacie ten produkt ? Używacie ? A może to inny żel jest Waszym ulubieńcem ?