poniedziałek, 26 czerwca 2017

Cudowne połączenie od Nivea

Zapewne wiele z Was zastanawia się co lepsze: olejek czy balsam do ciała ? Co powiecie na połączenie tych dwóch produktów, czyli olejek w balsamie ?

Dzięki Niva mogłam przetestować olejek w balsamie Kwiat wiśni i olejek jojoba.


Na początek kilka słów od producenta:

Olejek w Balsamie NIVEA® Kwiat Wiśni i Olejek Jojoba zapewnia Twojej skórze pielęgnację, o jakiej marzyłaś. Ten rozpieszczający zmysły, szybko wchłaniający się balsam zawiera drogocenny olejek jojoba, a jego formuła pozostawi Twoją skórę głęboko nawilżoną przez wiele godzin. Lekka konsystencja balsamu nie pozostawia kłopotliwej, lepkiej warstwy i sprawia, że Twoja sucha skóra zyskuje naturalny, gładki, promienny wygląd. Zmysłowy, delikatny zapach kwiatu wiśni obudzi Twoje zmysły. Stosuj do codziennej pielęgnacji i ciesz się gładką, nawilżoną skórą. Produkt przebadany dermatologicznie.

Czym jest olejek jojoba i jakie ma właściwości ?

Olej jojoba - ciekły wosk o złoto-żółtym zabarwieniu, otrzymywany z wycisku nasion krzewu simondsii kalifornijskiej, znanej też jako jojoba (Simmondsia chinensis). W niskich temperaturach (poniżej 7 °C) może zastygać. Jest bardzo odporny na utlenianie i na ciepło (do 300 °C).

Pochodzenie: Meksyk
Skład: zawiera głównie palmitynian cetylu (o bardzo cennych własnościach natłuszczających i odżywczych, zbliżonych do oleju wielorybiego), skwalen (który występuje w naturalnym płaszczu tłuszczowym skóry, chroniący przed utratą wody), alkohole alifatyczne, fitosterole, bogaty w witaminę F.
Kategoria: wosk
Ważność: bardzo trwały
Wytrzymałość na temperatury: odporny na ciepło (nawet do 300 °C)
Zastosowanie: Stosuje się głównie w przemyśle kosmetycznym. Doskonale wchłaniany przez skórę, wzmacnia warstwę cementu międzykomórkowego, co w efekcie zapobiega wysuszaniu skóry. Stosowany przy każdym typie skóry, a szczególnie polecany przy zapaleniach, łupieżu, poparzeniu słonecznym i trądziku. Zapobiega powstawaniu rozstępów (pojawiających się np. w czasie ciąży).

Olej jojoba daje emulsji gęstszą konsystencję. Wmieszany do innych olejów roślinnych automatycznie przedłuża ich ważność, co poleca się czynić przy mało stabilnych olejach.


Pierwsze co mnie ujęło to niesamowity zapach, który przeniósł mnie do sadu wiśniowego. Ta cudowna woń utrzymuje się na ciele bardzo długo. Już dla samych doznań zapachowych na pewno znalazłby się w moim koszu zakupowym. Jednak zapach to nie jedyna cecha tego kosmetyku.
Konsystencja tego produktu, trochę rzadsza od tradycyjnych balsamów bardzo dobrze się sprawdza. Balsam szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej ani lepkiej warstwy
Skóra po zastosowaniu tego cuda jest bardzo dobrze nawilżona, miękka i niesamowicie gładka. Mam bardzo suchą skórę, a ten balsam daje sobie z nią radę.

Całość zamknięta w plastikowej, poręcznej buteleczce otwieranej na "klik". Szata graficzna nie przesadzona, przyjemna dla oka.


Podsumowując Nivea kolejny raz podbił moje serce swoim wspaniałym produktem. Balsam ten pozostanie na pewno moją miłością na bardzo długi czas :)

Skład dla ciekawych:
Aqua, Glycerin, Dicaprylyl Ether, Alcohol Denat., Glyceryl Stearate SE, Isopropyl Palmitate, Cetearyl Alcohol, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Dimethicone, Carbomer, Sodium Cetearyl Sulfate, Sodium Hydroxide, Trisodium EDTA, Phenoxyethanol, Linalool, Limonene, Benzyl Alcohol, Citronellol, Geraniol, Alpha-Isomethyl Ionone, Parfum

czwartek, 15 czerwca 2017

"Zagadki piłkarskie. Drużyna marzeń." - wydawnictwo Niko

Kochani jakiś czas temu udało mi się nawiązać współpracę z wydawnictwem NIKO. Mój synek Marcin bardzo ucieszył się z tej wiadomości, ponieważ to właśnie On był moim króliczkiem doświadczalnym :). Książka, którą dziś zaprezentujemy przyniosła Marcinkowi wiele radości. Jednak zanim o książce, to może zapoznam Was z wydawnictwem NIKO.





Kilka słów o wydawnictwie:

Każdy z nas zaczynał w dzieciństwie przygodę z czytaniem, pisaniem i liczeniem. Nasze doświadczenia z tym związane są lepsze lub gorsze, ale wszyscy chcemy, żeby wspomnienia naszych pociech z tego okresu były jak najprzyjemniejsze. Dlatego Wydawnictwo NIKO tworzy ćwiczenia, które kształcą i bawią. Poprzez zabawę dzieci poznają świat, uczą się liczyć, pisać, czytać i rozwijają swoje zdolności manualne. Nasze książki są atrakcyjnie i nowocześnie wydane, urozmaicone graficznie i wzbogacone pięknymi rysunkami.

Towarzyszymy naszym Czytelnikom od początków edukacji. Współpracujemy z doświadczonymi ludźmi – autorami i nauczycielami praktykami, dzięki czemu nasze książki osiągają najwyższy poziom merytoryczny zgodny z wytycznymi MEN.

Nasza oferta wydawnicza skierowana jest zarówno do dzieci, jak i rodziców – ponieważ przygotowujemy ją z myślą o radosnej zabawie oraz nauce w rodzinnym gronie. Przy jej opracowywaniu korzystamy także z własnych doświadczeń jako rodziców.





Jak widzicie oferta tego wspaniałego wydawnictwa jest bardzo bogata. Jeśli chcecie zapoznać się bliżej to zapraszam na stronę internetową TU .

Wracając do książki, zainteresuje ona każde dziecko ( nawet te, które nie interesuje się piłką nożną ). Dość duża czcionka ułatwia czytanie.

Informacje o książce:

autor: Wioletta Piasecka
wydawca: Wydawnictwo NIKO
wydanie: 2016, wydanie I
ilość stron: 56 stron
format: 170 x 240 mm
oprawa: twarda


Mój syn nie należy do dzieci, które kochają czytać ( niestety nie odziedziczył tego po mnie ). Jednak kiedy tylko przyszła paczka od wydawnictwa od razu ta pozycja przypadła Mu do gustu. Zabrał nawet tę książkę na wycieczkę, aby móc poczytać w autokarze 
( czym zaplusował u wychowawczyni :) ).

Książka "Zagadki piłkarskie. Drużyna marzeń." podzielona jest na dwie części. Pierwsza to opowieść o grupce dzieci, które zakładają osiedlową drużynę piłkarską. Oczywiście przyświeca im idea aby wygrywać wszelkie możliwe mecze. Każde z nich marzy również aby stać się taką gwiazdą piłkarską jak nasz ukochany Robert Lewandowski :). Oczywiście ni zawsze jest różowo i większość rozgrywek nasza drużyna przegrywa. Czy to nie zniechęci ich do treningów i porzucenia piłkarskich marzeń ? Dowiecie się tego kiedy przeczytacie ze swoimi pociechami "Zagadki piłkarskie. Drużyna marzeń.".

Druga część książki to zagadki piłkarskie. Dotyczą one zarówno naszych rodzimych piłkarzy, jak i tych zagranicznych. Śmiało mogę stwierdzić, że jestem teraz ekspertką jeśli chodzi o piłkę nożną i wiem o czym mój syn rozmawia ze swoim tatą :)




Twarda oprawa zapewni długą żywotność książki, która jak już wcześniej pisałam przeżyła swoją pierwszą ( i zapewne nie ostatnią wycieczkę).

Z czystym sumieniem polecam książkę "Zagadki piłkarskie. Drużyna marzeń." od wydawnictwa Niko. Zapewni ona Wam oraz Waszym pociechom wiele radości.

A wydawnictwu NIKO dziękuję za to, że jako jedna z pierwszych osób miałam możliwość zapoznania się z tą cudowną książką.

poniedziałek, 12 czerwca 2017

Przeczytam tyle, ile mam wzrostu - maj

Wiem, że to już prawie połowa czerwca, niestety wcześniej nie miałam zbyt wiele wolnego czasu. Najbardziej pochłonęła mnie wycieczka szkolna mojego synka do Energylandii, w której uczestniczyłam jako opiekun. Na pewno zamieszczę post na ten temat.
Wracając do tematu tego posta, to jest jakiś progres w czytaniu :)












Ilość przeczytanych stron: 1065
Średnia ilość przeczytanych stron dziennie: 35,5
Wysokość stosu: 8,8 cm


A Wam jak idzie w wyzwaniach czytelniczych ?

wtorek, 23 maja 2017

Okocim Jasne - kampania Streetcom

Dzięki portalowi Streetcom razem z moimi znajomymi miałam możliwość przetestowania piwa Okocim Jasne.
Kurier przyjechał w idealnym momencie tzn przed majówką. Wiadomo udana majówka to grill, a do kiełbaski najlepiej smakuje piwo :)



Paczka Ambasadora bardzo mnie zaskoczyła, oczywiście w pozytywnym sensie. Myślałam, ze do testowania dostaniemy góra 5 sztuk, a tu przyjechała cała skrzynka :).

Muszę przyznać, że wcześniej nie piłam tego piwa ponieważ wolałam te smakowe. W piwie najbardziej przeszkadza mi goryczka. W okocimskim jasnym chmielowa goryczka ma subtelny smak. Jest to bardzo dobre piwo, łagodne w smaku. Delikatna słodycz równoważy goryczkę. Bardzo orzeźwiające idealne na gorące dni.

Największą zaletą piwa Okocim Jasne jest to, że warzone jest tylko z 3 składników.


A oto 5 zasad Okocimia:
  1. PRACĄ I PRAWDĄ
  2. WARZYMY, NIE PRODUKUJEMY
  3. JASNE OKOCIMSKIE WARZYMY TYLKO Z TRZECH SKŁADNIKÓW
  4. NAJLEPSZE Z NAJLEPSZEGO
  5. RÓB TO, CO KOCHASZ

Podsumowując:
Polecam piwo Okocim Jasne każdemu i na każdą okazję.


czwartek, 18 maja 2017

Kapsułki do prania Vizir 3-in-1 Pods

Kochani dziś chciałabym się z Wami podzielić moją opinią na temat kapsułek piorących Vizir 3-in-1 Pods . Dzięki portalowi EverydayMe zostałam Ambasadorką marki Vizir. W ramach projektu otrzymałam:

Do własnego użytku:
  • 1 opakowanie kapsułek do prania Vizir Alpine Fresh
  • Przewodnik projektu
  • Książeczka "Badanie opinii"
Do przekazania innym:
  • 20 pojedynczych opakowań z kapsułką piorącą Vizir Alpine Fresh
  • 20 ulotek Vizir






























Zalety kapsułek Vizir 3-in-1 Pods:

  • Kompaktowe: łatwe w przechowywaniu i transporcie
  • Gotowe do działania: łatwo się rozpuszczają i zaczynają szybko działać
  • Nowoczesne: przyjemny design, który docenisz w swojej łazience
  • Wydajne: 1 mała kapsułka wypierze do 5 kg ubrań
  • Niezawodne: łatwe dozowanie
  • Uniwersalne: odpowiednie do tkanin białych i kolorowych
  • Potrójne działanie: pierze, wybiela i nadaje blask tkaninom.
Po takiej rekomendacji pozostało mi nic innego, jak zabrać się do prania :)




W moim domu kapsułki już jakiś czas temu pokonały proszek do prania. Jest to dla mnie szybsze i zarazem wygodniejsze rozwiązanie. 
Kapsułki zdały swój egzamin w każdym z 3 wariantów prania tzn: ubrania kolorowe, białe oraz robocze.

Muszę dodać, że nawet z plamą od trawy na spodniach mojego syna poradziły sobie prawie w 100%. Po pierwszym praniu plama była widoczna, ale po drugim, nie ma po niej śladu.

Czy polecam te kapsułki ?
Oczywiście, że tak. Jestem z nich bardzo zadowolona i na pewno kupię kolejne opakowanie :)

A jakie jest Wasze zdanie na temat tych kapsułek. Używacie czy wolicie tradycyjny proszek do prania ?


wtorek, 9 maja 2017

Lumpeksowy kwiecień

Kochani ze względu na komunię mojego synka mam bardzo ograniczony czas. W związku z tym moja aktywność zarówno na moim blogu, jak i Waszych blogach spadła praktycznie do zera. Na szczęście został niecały tydzień i wszystko wróci do normy :)

Zapraszam Was teraz na przegląd lumpeksowych zdobyczy :)












Dodam tylko, że każda z tych rzeczy kosztowała 3 zł :)