poniedziałek, 20 marca 2017

Gliss Kur Ultimate Repair Odżywka do włosów bardzo zniszczonych

Moje włosy do najzdrowszych niestety nie należą. Sięgnęłam zatem po odżywkę Gliss Kur Ultimate Repair. Czy sprawdziła się na moich włosach ? Sprawdźmy...


Co mówi sam producent:
Ułatwione rozczesywanie i regeneracja mocnych zniszczeń.
Większa odporność bardzo zniszczonych i suchych włosów: ODŻYWKA ULTIMATE REPAIR regeneruje bardzo zniszczone włosy oraz ułatwia ich rozczesywanie.

Specjalna formuła z trzykrotnie skoncentrowanym kompleksem płynnej keratyny, precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz odbudowuje ich strukturę. Wypełnia pęknięcia i redukuje łamliwość włosów aż do 95%.

Sposób użycia
Wmasować delikatnie w mokre włosy po każdym myciu.

Dokładnie spłukać!

Odżywka ma kremową konsystencję, nie spływa z włosów. Dobrze się ją nakłada na czuprynkę. Poprawia stan ogólny włosów oraz ułatwia rozczesywanie. 
Włosy są wygładzone, zadbane . Sprawia, że włosy wyglądają na zdrowe i mocne, są lśniące i sypkie.

Odżywka jest bardzo wydajna i pięknie pachnie.

Jeżeli chodzi o opakowanie, to jest to  duża, poręczna tuba, zamykana na klik


Cena jest również dużym plusem - ok 10 zł za 200 ml.

Jedynym minusem tej odżywki jest dość duża ilość silikonów w składzie.


A Wy jakich odżywek używacie do swoich włosów ? 
Co polecacie ?

8 komentarzy:

  1. Ja bardzo lubię Gliss Kury w spreju :) Są nieodłącznym elementem w mojej pielęgnacji włosów :)

    P.S. Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja miałam tę odżywkę tylko że w sprayu. Sprawdziła się u mnie wzorowo, dajnie, że tobie także się spodobała :)

    Miłego poniedziałku!
    Diamentowe myśli - klik

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja strasznie lubię odżywki w sprayu tej firmy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie niestety ta wersja się nie sprawdziła, ale odżywki w sprayu bardzo lubię :)

    W wolnej chwili zapraszam do siebie:
    Mój blog - NKFN.pl :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Używam kilku naprzemiennie, ale tej też od czasu do czasu daję szansę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miałam tą odżywkę tylko, że wersję w sprayu :) Sprawdzała się całkiem dobrze.
    Pozdrawiam,
    nellanellstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń