piątek, 6 lutego 2015

Dazzling Moments po raz drugi :)

Dziś druga połowa mojego cudownego kompletu Dazzling Moments z Avonu.


Wcześniej pisałam o peelingu (tu). Dzisiaj natomiast opowiem Wam o perfumowanym balsamie do ciała.

Jeżeli chodzi o zapach to jest prawie tak samo jak w przypadku peelingu. Mimo, że nie jest tak intensywny, jednak połączenie gruszki, magnolii i białego bursztynu nadal mnie urzeka :) Utrzymuje się bardzo długo na skórze.


Konsystencja balsamu jest lekka, pozwala na szybkie wchłonięcie się produktu, łatwo się rozsmarowuje, nie klei się.Skóra jest nawilżona, miękka, gładka. Jednym słowem dopieszczona :) Nawilżenie jest długotrwałe, utrzymuje się przez cały dzień.
Balsam jest dość wydajny, nie potrzeba go nakładać zbyt dużo dla osiągnięcia dobrego efektu.

Do szczęścia brakuję mi już tylko 3 i ostatniego elementu zestawu, a mianowicie wody toaletowej  Dazzling Moments :)





Cena: regularna - 23 zł, ja swój kupiłam w promocji za 9 zł
Pojemność: 150 ml
Producent: AVON

18 komentarzy:

  1. bardzo lubei te perfumowane zapachy avonu naprawde sie długo utrzymuje zapach na mojej skórze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, zapach utrzymuje się bardzo długo :)

      Usuń
  2. Lubię perfumowane balsamy do ciała z Avonu, bo zapach bardzo długo utrzymuje się na ciele :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dawno nie miałam nic z avonu ale ciekawa jestem tej wody :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio miałam Little Red Dress i bardzo je polubilam :) Zapach dlugo się utrzymywał i był intensywny ;-D Tymi również kusisz i kupię je ponownie :)
    Zapraszam do siebie na dwa trwające konkursy ;-)
    http://feel-the-beauty-everywhere.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Little Red Dress też mi się bardzo podobają :)

      Usuń
  5. Dawno nie miałam z Avonu żadnego balsamu, chyba czas to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej mogę polecić Ci tą serię :)

      Usuń